Rozdział 29
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Na łoskot, który wywołały, święty Franciszek z towarzyszami swymi wyszedł w zdziwieniu wielkim z klasztoru, by zobaczyć, co niebywałego się dzieje. I dziś jeszcze widać tam zwał ogromny kamieni.

Wówczas przekonał się brat Rafin dobitnie, że był to czart, który go oszukał.

I wróciwszy do świętego Franciszka, na nowo rzucił się na ziemię i wyznał winę swoją. Święty Franciszek umocnił go słowy słodkimi i pocieszonego do głębi odesłał do celi.

Kiedy w niej trwał na modłach pobożnych, zjawił mu się Chrystus błogosławiony i ogrzał mu duszę miłością Boską, i rzekł: „Dobrześ uczynił, synu, żeś uwierzył bratu Franciszkowi, gdyż ten, który cię zasmucił, był diabłem; lecz jam jest Chrystus, twój mistrz. I aby upewnić cię o tym, ten znak ci daję: Póki żyć będziesz, nie zaznasz zgoła smutku ni posępności”. Rzekłszy to Chrystus oddalił się, zostawiając go w takim rozradowaniu, słodyczy ducha i podniesieniu myśli, że przez dzień i noc był pogrążony zachwytem w Bogu.

I odtąd tak utwierdzony był w łasce i pewności zbawienia swego, że stał się innym człowiekiem.

I byłby dzień i noc trwał na modlitwie i rozpamiętywaniu rzeczy Boskich, gdyby mu byli inni pozwolili.

Przeto mawiał o nim święty Franciszek, że brat Rufin został już w tym życiu uświęcony przez Boga i że zarówno w nieobecności jego, jak i przy nim, nie wahałby się zwać go świętym Rufinem, chociaż on żyje jeszcze na świecie.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 - 


  Dowiedz się więcej
1  Jan Paweł II o św. Franciszku z Asyżu
2  O Kwiatkach św. Franciszka powiedzieli
3  Charakter Kwiatków... - brak dydaktyzmu, prostota, radość



Komentarze
artykuł / utwór: Rozdział 29







    Tagi: